Śmierć
„Śmierć nie jest prostą nieskończoną, a jedynie odcinkiem ukrywającym największą niewiadomą ludzkości. To etap zamykającego się “ziemskiego trwania”, wpisanego jako koniec lub początek w kulturę i tradycję.
To podróż z jednego do drugiego wymiaru, w którym materia staje się ulotna, a świadomość i rozum górują nad podziałami. Chciałbym, aby była to wyprawa w przeszłość przeplataną “ważnymi zdarzeniami”.
Wędrówką z kartonową walizką po białych, płóciennych szlakach mitów i symboli. (…)”
Grzegorz Antoni Cwaliński: Śmierć.
O PAMIĘCI
„Pamięć nareszcie ma, czego szukała.
Znalazła mi się matka, ujrzał mi się ojciec.
Wyśniłam dla nich stół, dwa krzesła. Siedli.
Byli mi znowu swoi i znowu mi żyli.
Dwoma lampami twarzy o szarej godzinie
błyśli jak Rembrandtowi. (…)”
Wisława Szymborska: Pamięć nareszcie, Warszawskie Wyd. Prasowe RSW, „Poezja” nr 1, s. 35 (SP), Warszawa, 1965.
ZAGUBIONE
MIASTECZKO
„(…) Uliczek dziesięć czy dwie
Wszystko o nich się wie
Bo nie ma dokąd tu iść
Tu brną przez pył zblakłych barw
Woziwoda i skwar
Z sieni w sień, z drzwi do drzwi, (…)”
B. Choiński, J. Gałkowski: Zagubione Miasteczko, Polskie Nagrania, Sława Przybylska, Zespół Taneczny, Wiesława Machana – Piosenka o podanej ręce, Warszawa, 1959.
T. KANTOR
„- Aktorzy już wyszli
rozszminkowali się
zdjęli kostiumy
i poszli do domów –
– Jeden tylko Rychlicki
coś tam jeszcze sprząta –
światła częściowo pogaszone
ołowiany półmrok –
przed świtem -”
Tadeusz Kantor:
POCIĄG/TEKST/ROZMOWY/czas, Wydawnictwo Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, Teksty Drugie 2005 nr 6, s. 214.
ŚMIERĆ, KWADRAT...
„Niezwykłą figurą jest kwadrat, bowiem czerpie swoją siłę z gwiazd. Symbolizuje ważne boskie cechy: moc i rozum. Bez kwadratu żadna podróż nie dojdzie do skutku, gdyż to właśnie on wyznacza kierunki czterech stron świata, wskazując wędrowcom poprawną drogę.
W przeciwieństwie do koła w dawnej sztuce chrześcijańskiej czworokątny nimb otaczał głowy żyjących jeszcze władców, papieży, fundatorów świątyń. Można więc stwierdzić, iż kwadrat nadawał rangę świętości jeszcze przed śmiercią. (…)”
Grzegorz Antoni Cwaliński: Śmierć.
ZAPOMNIENIE
„Czasem, gdy idę stepem, a noc rzuca własny
Cień, po którym chcę zgadnąć jej zakształt niejasny –
Wydaje mi się nagle, żem zapomniał – o czym? –
Nie wiem – lecz o czymś bliskim, tajemnym, uroczym.
Możem chciał się pomodlić, wtopiony w przestrzenie,
O nagłe, niespodziane, nieziemskie istnienie,
Ale słowa modlitwy pierzchły w mgły bezdomne –
I już się nie pomodlę i słów nie przypomnę. (…)”
Bolesław Leśmian: Zapomnienie, Wydawnictwo Books, Klasyka mistrzów Bolesław Leśmian Wybór poezji, Warszawa, 2017.
POŻEGNANIE
„Myślała
że świat jest smutny
dokoła
że kwiaty są smutne i deszcz
że smutek się zagnieździł
w szorstkiej wełnie
pachnącej rezeda
że smutne są głosy
odjeżdżających
że smutny jest wesoły dorożkarz
który pali z bicza
myślała
niebo i ziemia
smucą się nad miarę
a
to kręciły się koła
szybsze i dalsze
Szerokie bezbrzeżne”
Tadeusz Różewicz: Pożegnanie, Wydawnictwo Literackie poezja, Poezje wybrane. Selected Poems, Warszawa 2008
PRZYBĄDŹCIE Z NIEBA
„(…)Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
Aż przed oblicze Boga Najwyższego. (…)„
Rączkowski Feliks: Śpiewajmy Bogu, Wydawnictwo HEJNAŁ, Śpiewajmy Bogu. Akompaniamenty organowe do pieśni kościelnych w kluczu niskim, Płock, 2020.
ŚMIERĆ IVANA
„Śmierć Iwana…” charakteryzuje doskonale zorganizowana struktura narracyjna i układ kompozycyjny. Akcja opowieści obfituje w liczne napięcia. Dramatyczna historia wewnętrzna bohatera rozgrywa się od dorastania aż po śmierć i obrazuje jego degradację, postępującą aż do stanu ostatecznego złamania przez nieuleczalną chorobę. Jednocześnie tworzy się proces duchowego dojrzewania postaci. Opowieść rozpoczyna i kończy opis śmierci bohatera, która stanowi klamrę budowanego utworu.
Autor zaprezentował tu dwojaki sposób obserwacji tytułowego Iwana. W pierwszym z nich przedstawił „wieczną podróż” widzianą oczyma kolegów z pracy, znajomych, żony i rodziny. (…)
Grzegorz Antoni Cwaliński: Śmierć Ivana.
PIEŚŃ O DOMU
„Kochasz ty dom, rodzinny dom,
Co w letnią noc, skróś srebrnej mgły,
Szumem swych lip wtórzy twym snom,
A ciszą swą koi twe łzy?
Kochasz ty dom, ten stary dach,
Co prawi baśń o dawnych dniach,
Omszałych wrót rodzinny próg,
Co wita cię z cierniowych dróg?”
Maria Konopnicka: Pieśń o domu, Wydawnictwo Spółdzielcze Poezja, Warszawa, 1989.
SAMOTNOŚĆ
„Samotność jest jak deszcz.
Z morza powstaje, aby spotkać zmierzch;
z równin niezmiernie szerokich, dalekich,
w rozległe niebo nieustannie wrasta.
Dopiero z nieba opada na miasta.
Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
kiedy ulice biegną witać ranek,
i kiedy ciała nie znalazłszy nic,
od siebie odsuwają się rozczarowane;
i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
spać muszą razem – bardziej jeszcze sami:
samotność płynie całymi rzekami.”
Rainer Maria Rilke: Samotność, przekład www.wikisource.org.
Pamięci Szopena
„Szumiały mu nasze wierzby
i nasze topole,
i ten ciężki kłos pszenicy,
co ozłaca rolę.
Szumiały mu cichą pieśnią
zielone dąbrowy
i te trzciny nad jeziorem,
i ten bór sosnowy.
A on chodził wskróś tych szumów,
zasłuchany w dale,
i w przestworze bezgranicznym
topił swoje żale. (…)”
Jan Kasprowicz: Pamięci Szopena, Towarzystwo Wydawnicze E. Wende i Sp., Dzieła poetyckie Tom 3, Warszawa, 1912.
WIEŚ
„Pozdrawiam cię, zakątku oddalony,
O, schronienie spokoju, trudów i natchnienia,
Gdzie płynie potok moich dni niedostrzeżony
Na łonie szczęścia, zapomnienia.
Twój jestem – zamieniłem zwodnic dwór występny,
Ułudy świetnych zabaw, ucztowania
Na spokojny szum dębów, na cichych traw kępy,
Na swobodną bezczynność, siostrę rozmyślania.”
Aleksander Puszkin: Wieś, Ossolineum, Aleksander Puszkin Wybór wierszy, Warszawa, 1982.
Psalm 33
„1 Sprawiedliwi, wołajcie radośnie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.
2 Sławcie Pana na cytrze,
śpiewajcie Mu przy harfie o dziesięciu strunach.
3 Śpiewajcie Jemu pieśń nową,
pełnym głosem pięknie Mu śpiewajcie!
4 Bo słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło niezawodne. (…)”
Zespół Biblistów Polskich z inicjatywy Benedyktynów Tynieckich: Stary Testament, Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne Olsztyn, Olsztyn, 2000.
PUSTKA
Przegniłe liście, rozpacz lasów, głogi
I zadymionych ognisk w polu swąd,
Puste, bezludne, porzucone drogi,
Nie wiedzieć dokąd wiodące i skąd.
W powietrzu z krzykiem kołujące wrony,
Bolesny zachód. Coraz bliżej mgła.
Pusto, bezludnie. Żal niewyśledzony,
Nagle odczuty, ostry i bez dna.


















































